Banki boją się złych kredytów na kartach
![]() |
Nie widać już agresywnej konkurencji na rynku kart kredytowych. Coraz trudniej uzyskać wysoki limit kredytowy na karcie przy małych zarobkach. Banki dokładniej sprawdzają zdolność kredytową klientów.
Na całym rynku kart wciąż przybywa
Jak wynika z danych NBP, na całym rynku liczba kart kredytowych cały czas rośnie. Na koniec 2009 r. było ich prawie 11,05 mln sztuk, o 301 tys. więcej niż po trzech kwartałach 2009 r. i 1,64 mln więcej niż na koniec grudnia 2008 r. Sytuację tę można wytłumaczyć częściowo przyrostem kart kredytowych w bankach consumer finance - Cetelem i Sygma. Banki nie chcą podawać żadnych danych przed operacyjnym połączeniem. Ostatnie liczby pochodzą z końca I kwartału 2009 r. Wówczas Cetelem pokazał 1490 tys. kart (wszystkie posiadane), a Sygma Bank - 600 tys. (aktywne). Zarówno Cetelem jak i Sygma na kartach kredytowych wypłacają też nadal nieźle spłacane kredyty ratalne. To mogłoby w jakiś sposób tłumaczyć rosnącą statystykę. Na powiększający się portfel kredytówek wpływ może mieć także aktywność banków spółdzielczych. Tym bardziej, że klienci banków spółdzielczych posiadający karty kredytowe, na tle całego rynku są czyści jak kryształ. Odsetek złych kredytów na kartach wynosi tu zaledwie 1,9 proc.
Najwięcej kart mają: BPH, Lukas Bank i PKO BP
Liderem rynku kart kredytowych, mimo dużego ubytku, pozostaje BPH. Bank ten po połączeniu z GE Money Bankiem ma ich ponad 1,4 mln sztuk. Drugi jest Lukas Bank z ponad 1,37 mln kart, a trzeci PKO BP, który ma powyżej 1,1 mln kart kredytowych. Bank ten zwiększył dzielący go dystans od czwartego na tym rynku Citi Banku Handlowego (1,03 mln).
Podobne artykuły: | Polecamy: |



