Moneyback, czyli zysk z używania karty płatniczej
Moneyback jest znany na światowym rynku kart właściwie już od ponad 20 lat, jednak polscy użytkownicy kart musieli na niego czekać aż do tego roku. Jego istota to zwrot klientowi przez bank wydający kartę części kwoty nią wydatkowanej. Najczęściej wynosi 1%, czyli wydatek 10 tys. zł jest premiowany zwrotem kwoty 100 zł. Nie jest to dużo, ale osoby aktywnie używające kart mogą rocznie zarobić, czy też raczej oszczędzić, nawet kilkaset złotych.
Pieniądze od banku nie są jednak prezentem, ale zwrotem części pieniędzy, które bank otrzymuje w formie prowizji za płatności kartą. W wypadku każdej płatności kartą przyjmujący ją sklep jest obciążany prowizją. Wynosi ona przeciętnie 2-2,5% wartości transakcji. Ta kwota jest później dzielona pomiędzy centrum zajmujące się autoryzacją kart, organizację płatniczą Visa lub MasterCard oraz bank wydający kartę. Po podziale, do banku wydającego kartę, trafią około 1,2-1,5% wartości transakcji. W przypadku moneyback większość tej kwoty trafia do klienta, jednak bank i tak zarabia pozostawiając sobie pozostałą część prowizji.
Dlaczego polskie banki zdecydowały się na moneyback, choć dotychczas zostawiały sobie cały zysk wypracowany kartą przez klienta? Wszystkiemu winna bankowa konkurencja i walka o klienta. Aby go przyciągnąć banki są gotowe zaoferować różne innowacyjne usługi. Klient, który ma do wyboru taką sama kartę ze zwrotem gotówki i bez, o zbliżonych pozostałych parametrach, wybierze tą wyposażoną w dodatkową funkcjonalność.
Podobne artykuły: | Polecamy: |


